Autor: Joanna Woźniak
Konsultacja merytoryczna: dr n. med. Katarzyna Kulig
O gojeniu ran na mokro

Historia
Przez dziesiątki lat medycyna zalecała dla szybszego leczenia ran zakładanie opatrunków wysuszających, które wchłaniały wydostająca się z ran treść, najpierw krwistą, potem surowiczą. Opatrunki takie przyklejały się do brzegów rany, a ich zmiana była zwykle bolesna i wiązała się z odrywaniem fragmentów gojącej się rany tzw. ziarniny. Ściśle założone na ranę opatrunki i obecność surowiczej wydzieliny sprzyjały z kolei rozwojowi bakterii beztlenowych, których leczenie nie było łatwe.
Wprawdzie organizm po zranieniu wytwarza własny opatrunek w postaci strupa, pod którym gojenie ran przebiega wolniej, ale w obawie przed wtórnym zanieczyszczeniem rany drobnoustrojami z otoczenia oraz przy zdejmowaniu opatrunków i dezynfekcji, strupy te także odpadały lub je zdejmowano. Po oderwaniu strupa zwykle tworzyły się blizny.
Do odkażania ran używano wielu środków dezynfekujących jak: jodyna, błękit metylenu, gencjana, woda utleniona, spirytus, które wprawdzie eliminowały drobnoustroje, ale niestety często wydłużały czas gojenia się rany i sprzyjały narastaniu blizn. Do wysuszania ran używano najpierw szarpi1 uzyskiwanych z tkanin, potem bandaży, gazy itp. Produkowano opatrunki wielowarstwowe, a po wynalezieniu takich leków jak antybiotyki czy sulfonamidy nimi dezynfekowano rany, zwłaszcza takie, które nie chciały się goić. Wydawało się, że to rozwiąże problem zakażeń i niegojących się ran. Jednak wiele rodzajów bakterii stosunkowo szybko zaczęło wytwarzać enzymy rozkładające antybiotyki i znowu pojawił się problem niegojących się i zakażonych ran.
Tymczasem pod koniec lat 70 przeprowadzono badania naukowe, które wykazały, że rany znacznie lepiej goją się w wilgotnym środowisku.
Przypomniano sobie także, że ojciec medycyny europejskiej Hipokrates, także do leczenia ran stosował mokre opatrunki, a mianowicie okrywał takie rany liśćmi.
Wielokrotnie potwierdzone badania wykazały, że jeśli na miejsce zranienia zostanie nałożony wilgotny opatrunek i zostanie zapewniona wilgoć przez cały czas gojenia, to sam proces przebiega znacznie szybciej i gojenie odbywać się będzie bez wytworzenia blizn.
Gojenie ran powierzchownych
Aby wykorzystać zalety tego zjawiska opracowano inteligentne hydrożele, które mogą być nakładane bezpośrednio na zranioną skórę. Żele takie zapewniają nie tylko wilgoć, ale wchłaniają również płyn, który wydostaje się ze zranionej skóry i np. po oparzeniu.
Przy niewielkich zranieniach żele takie nakłada się dwa razy w ciągu dnia na miejsce zranienia bez konieczności nakładania dodatkowego opatrunku, przy większych ranach może on jednak być potrzebny.
Tego typu preparaty mogą być również nakładane na skórę w przypadku oparzeń słonecznych dwa razy dziennie.
Gojenie ran przewlekłych
Dużo większym wyzwaniem jest leczenie przewlekłych, niegojących się ran i owrzodzeń. Kluczowe jest przede wszystkim ustalenie przyczyn ich powstania, albo spowolnionego gojenia. Należy zwrócić uwagę na ogólny stan chorego, odżywienie, typ budowy, otyłość, ograniczenie ruchowości (niedowłady), nadciśnienie lub niedociśnienie tętnicze, nietrzymanie moczu, zaburzenia czucia w okolicy rany lub występujące dolegliwości bólowe, zaburzenia krążenia (niewydolność), miażdżycę naczyń, niewydolność oddechową przy przewlekłych chorobach płuc i oskrzeli, choroby skóry, alergie, towarzyszące zmiany zapalne, wyprysk.
Są choroby, jak np. cukrzyca oraz stany osłabienia odporności, które sprawiają, że gojenie ran przebiega znacznie trudniej i dłużej. U takich osób konieczne jest wyrównanie metaboliczne, przestrzeganie diety, odpowiedni dobór leków, a niekiedy włączenie na pewien czas leczenia insuliną i uzupełnienie niedoborów witamin i minerałów.
U osób z odleżynami, trzeba wyeliminować ucisk w miejscu tworzenia się odleżyny poprzez użycie odpowiednich materaców, czy poduszek. Ważne są także częste zmiany pozycji ciała lub zapewnienie choremu specjalnego łóżka, które ułatwia zmianę pozycji.
Leczenie odleżyn jest szczególnie trudnym problemem i dlatego opracowano 7 grup różnych opatrunków, takich jak:
- błony poliuretanowe;
- hydrokoloidy;
- hydrożele;
- gąbki poliuretanowe;
- dekstranomery;
- opatrunki alginianowe;
- lub złożone.
W zależności od typu odleżyny stosuje się odpowiednio dobrane opatrunki.
W przebiegu przewlekłej choroby żylnej nierzadko powstają niegojące się owrzodzenia i w takich przypadkach bardzo ważne jest poprawienie mikrokrążenia w kończynie z owrzodzeniem oraz eliminacja stanów zapalnych w naczyniach krwionośnych.
We wszystkich tych przypadkach (niegojących się ran) należy zapewnić wilgotne środowisko przez użycie hydrożeli, w których składzie mogą być dodatkowe substancje dezynfekujące lub pobudzające procesy gojenia się ran. Jeśli z rany wypływa płyn to w zależności od rodzaju opatrunki hydrożelowe mogą absorbować ten płyn, a niektóre nawet absorbować wolne rodniki. Sugeruje się również, że rozproszony żel ma aktywność fibrynolityczną (ma zdolność do rozpuszczania zlepów włóknika) i naczyniotwórczą co sprzyja samooczyszczeniu się rany i przyspiesza procesy gojenia. Dlatego niektórzy badacze nazywają tę grupę opatrunków aktywnymi.
W aptekach jest bardzo wiele opatrunków, które różnią się budową, wskazaniami, a także zaleceniami klinicznymi do ich stosowania. Należy się zapoznać z ich właściwościami, co pozwoli na dobranie najbardziej odpowiedniego dla konkretnego zranienia.
Powiązane artykuły
Bibliografia:
Spis treści




